ryż z warzywami i woda z cytryną i miętą

Jak zmienić nawyki żywieniowe?

Jeśli kiedykolwiek próbowałeś zmienić nawyki żywieniowe, wiesz, że sprawa tylko z pozoru wydaje się łatwa. Stwierdzasz, że od dziś nie jesz słodkiego i… no właśnie! Po paru dniach trzymasz w ręku ulubionego batonika. W tej nierównej walce mam dla Ciebie dobrą wiadomość – nie musisz rezygnować ze słodkości. Pierwszym i najważniejszym krokiem jaki powinieneś zrobić, to dopuszczenie do siebie myśli, że teraz inny batonik będzie Twoim ulubionym.

Nowe nawyki żywieniowe – trudne początki

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z nowymi nawykami żywieniowymi, popełniałam wiele błędów. Wtedy każde z potknięć zniechęcało mnie do dalszych zmian. Dziś wiem, że dzięki tym pozornym porażkom zbudowałam silne fundamenty pracy nad sobą.

Należysz do tych osób, które wiele razy próbowały zmienić coś w swojej diecie, ale im nie wyszło? To świetnie! Dzięki temu doskonale poznałeś swoje słabości i będzie Ci łatwiej wytrwać w postanowieniach.

Jak zmienić nawyki żywieniowe – przydatne porady

Czy to możliwe, żeby uniknąć błędów żywieniowych? Prawdopodobnie tak, ale nie nastawiaj się na ich brak. Wiesz już przecież, że dzięki nim Twój wróg w postaci słabości ma odkryte karty. Tym razem to rozdanie należy do Ciebie!

1. Nie zaczynaj od poniedziałku.

Jeśli traktujesz ten dzień tygodnia, jako dobry start do zmian, podpowiem Ci – nie tędy droga. Bądźmy szczerzy – czy udało ci się dzięki temu wytrwać w swoich zamiarach na tyle długo, byś był z siebie zadowolony? Znam Twój ból. Też przez to przechodziłam.

O dziwo dużą część winy za brak wytrwałości w dążeniu do celu ponosi ten nieszczęsny poniedziałek. Pierwszy dzień tygodnia kojarzy nam się z początkiem czegoś nowego, dlatego też wielu z nas dopatruje się w nim motywacji do działania. Zapominamy jednak o najważniejszej kwestii – nie lubimy poniedziałków! Z związku z tym, zamiast nakręcać się do działania, nieświadomie wpędzamy się w poczucie obowiązku. Nie planuj, że zaczniesz zmieniać swoje nawyki żywieniowe od poniedziałku! Zacznij TERAZ (a najlepiej po przeczytaniu tego wpisu do końca 😉 ).

2. Otwórz się na nowe smaki.

Leci samolocik, leci… Pamiętasz te czasy? Ileż niechcianych łyżeczek lądowało w naszych buziach. Wbrew pozorom niewiele różnimy się od dzieci. Kiedy jakieś danie jest ble, raczej nie sięgniemy po nie po raz drugi. I tu jest sedno problemu!

Pijesz słodzoną herbatę, a tej bez cukru wręcz nie jesteś w stanie przełknąć? Za to, czy coś polubimy lub nie w znacznym stopniu odpowiedzialne są nawyki żywieniowe wpojone nam od dzieciństwa. Nic dziwnego, że nie lubimy gorzkiej herbaty, skoro od dziecka dostawaliśmy słodzoną. Na szczęście można to zmienić w prosty sposób.

Dorosły człowiek ma około 10 000 kubków smakowych, z których część ulega degradacji co 10 dni. W miejscu zniszczonych pojawiają się nowe. Ten proces sprzyja przyswajaniu nowych smaków. Popróbuj produktu, do którego podchodzisz niechętnie przez dziesięć dni. Zacznij, np.: od oliwy z oliwek o łagodnym smaku. Polej kilkoma kroplami sałatkę, skrop nią kanapkę z warzywami, dodaj do makaronu. Przekonasz się, że po pewnym czasie inaczej odbierzesz jej smak.

Kiedyś słodziłam herbatę dwoma pełnymi łyżeczkami cukru. Dziś taka mi już nie smakuje. Gdybym zaczęła ją na nowo dosładzać – ta bez cukru znów stałaby się non grata. Większość smaków to tak naprawdę kwestia przyzwyczajenia. Nie próbuj wierzyć mi na słowo. Przekonaj się na… własnym języku!

deser chia na mleu kokosowym z musem z mango, zdrowe nawyki żywieniowe
Kokosowy deser chia z musem z mango

3. Nie bądź dla siebie zbyt surowy.

Decydując się na zmiany, często robimy wszystko na hura. Koniec końców, ogrom zmian nas przytłacza, jesteśmy sfrustrowani i zrezygnowani. Zmiana nawyków żywieniowych to długotrwały proces. Jeśli ma stać się naszym stylem życia, a nie jedynie sezonowym wyzwaniem, powinniśmy wyluzować – szczególnie na początku.

Zapewne słyszałeś o awokado i jego prozdrowotnych wartościach odżywczych. Kiedy spróbowałam go po raz pierwszy, kolejny raz sięgnęłam po niego jakiś rok później. Dlaczego? Owoc był niedojrzały. Nie miałam obok siebie nikogo, kto go wcześniej próbował i mógł mi powiedzieć, kiedy jest najsmaczniejszy. Zraziłam się zupełnie, jak dziecko do szpinaku.

Idealnie dojrzałe awokado ma słodkawy smak i maślaną konsystencję. Dosłownie można nim smarować kromkę chleba jak masłem. Na dodatek przyjemnie pachnie, a w towarzystwie gruboziarnistej soli i malinowego pomidora jest jedną z lepszych wersji zdrowych kanapek. Przekonałam Cię do tego zielonego cuda? Jeśli nie, spróbuj moich przepisów z awokado, w których jego smak nie dominuje. Może będzie Ci prościej je zaakceptować. Powoli, nie na hura damy wspólnie radę.

4. Do zmian potrzeba motywacji.

Moją pierwszą motywacją do zmian okazała się choroba. Byłam senna, rozdrażniona, wypadały mi włosy, miałam problemy z cerą i koncentracją. Oczywista diagnoza – Hashimoto. Ta podstępna choroba nie od razu daje o sobie znać, ale więcej o tym w poście o niedoczynności tarczycy.

Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam w związku z moją przypadłością było zakupienie kilku książek, żeby lepiej poznać wroga. To mocno zmotywowało mnie do zmiany nawyków żywieniowych, ale nie na długo. Dlaczego? Otóż dieta przy chorobie autoimmunologicznej jest jedną z najbardziej rygorystycznych diet. Nie byłam gotowa na odstawienie tylu ulubionych produktów. Tym bardziej, że nikt wtedy nie proponował do nich zamienników.

Starałam się jeść zdrowo (w swoim mniemaniu), co ostatecznie doprowadziło mnie do silnej alergii na białko mleka. Jadłam nabiał, bo przecież jest zdrowy i przesadziłam. Mój organizm stał się na tyle wrażliwy na alergen, że po zaledwie kilku łyżeczkach jogurtu w ciągu jednego popołudnia potrafiły pojawić mi się na twarzy ropne wypryski. Miałam bolesne wzdęcia i problemy z wypróżnianiem, a przez osłabioną nieustannym stanem zapalnym odporność ciągle łapałam infekcje. Ostatecznie nie mogłam tykać dosłownie niczego, co miało w swoim składzie mleko. Jak się okazuje – może ono być wszędzie. Potrafiło znajdować się nawet w składzie… gęsiego smalcu!

Alergia na białko mleka postawiła mnie do pionu. Na dwa lata (!) odłożyłam białe i żółte sery, kupne słodycze, jogurty, lody, czekolady, margaryny… Pożegnanie z ulubionymi produktami bolało, ale dzięki temu poznałam nowe smaki, bez których teraz nie wyobrażam sobie swojej kuchni. I co najlepsze – sklepowe słodkości mogą dla mnie nie istnieć! ? Dziś nie mam już alergii i choć wylałam przez nią wiadro łez, jestem wdzięczna, że mi się przytrafiła. To ona stała się moją motywacją do zmian nawyków żywieniowych.

5. Zachowaj balans.

Zdrowe nawyki żywieniowe mogą mieć wpływ na wiele rzeczy, ale nie na wszystkie. Ja z Hashimoto nauczyłam się żyć – to choroba na całe życie i niech Cię nie zwiodą żądne kliknięć strony, które obiecują cuda w postaci wyleczenia tarczycy. Czeka Cię tylko frustracja, nic więcej. Wiem, bo mocno jej doświadczyłam i nie odbiła dobrze na mojej kondycji psychicznej. Jeśli tak, jak ja cierpisz na jakąś chorobę, zamiast z nią walczyć, postaraj się ją zrozumieć i wsłuchaj w swój organizm.

Biorę leki, jem zdrowo, uprawiam sport, ale pozwalam sobie też na odstępstwa. Dziś mogę. Dzięki zdrowemu stylowi życia pizza, czy jeden kawałek więcej drożdżowego ciasta nie są w stanie zaburzyć harmonii, którą osiągnęłam. Balans jest bardzo ważny! Nie zapomnij o tym przy zmianie swoich nawyków na lepsze.

Jaka jest Twoja motywacja? Podziel się nią w komentarzach.

ryż z warzywami i woda z cytryną i miętą, zdrowe nawyki żywieniowe
ryż z warzywami plus domowy izotonik

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.